Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2012

Owady

Miałam nadzieję w tym czasie pokazać kilka szkiców z Bieszczad, bądź jakąś biżuterię zainspirowaną moimi wakacjami w tej przepięknej krainie. Jednak wakacje to wakacje i czas okazał się niezbyt łaskawy, a to na co znalazłam czas jeszcze wymaga dopracowania, by opowieść była rzetelna. Dlatego wracam do moich starszych działań.

Jak wiedzą zapewne osoby odwiedzające regularnie naszego bloga miewam fazy na owady, jednym z jego przejawów było malowanie ważek, much, pająków, ale też zdarzało mi się je rysować. A że wczoraj miałam przygodę z dużą zieloną ważką, która zagubiła się w domu nie potrafiąc z niego wylecieć to dobra okazja by odświeżyć moją fascynację, której przykład poniżej - tym razem w ołówku (format 15x15 cm).
Mam także pomysły na biżuterię związaną z tymi małymi żyjątkami, jednak póki co ich nie zrealizowałam. Cierpliwi odwiedzający naszego bloga niewątpliwie jako pierwsi dowiedzą się, jeśli to w końcu nastąpi.


wtorek, 14 sierpnia 2012

Zwierzęta 2

Kolejna część szkiców zwierząt z Holandii:

"Spójrz, jaki jestem piękny!"


"Ufff!!! Tak to mogę leżeć!"

"Brykamy!"

"Mniam, mniam, dużo tu tej trawy nie ma, ale smaczna..."

"Razem raźniej, a im bliżej tym lepiej"
"Może zjem Ci buty?"

sobota, 19 listopada 2011

Człowiek i natura I

Rozpoczęłam w tym roku cykl rysunków o tytule "Człowiek i natura". Prezentuję pierwszą pracę. Pozy w tych rysunkach zainspirowane zostały zdjęciami Edyty, które polecam do obejrzenia. Są tego warte, pokazują piękno, jest w nich wiele klasyki, ale także mają indywidualny charakter. Operuje w niesamowity sposób światłem, tworząc niepowtarzalny klimat.

Ewa Suchy, Człowiek i natura I, technika mieszana, 100x70 cm, inspiracja.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Przyczepki

Podczas pleneru rysunkowego, który miał miejsce w malowniczych Karwieńskich Błotach (k. Dębek, maj 2010 r.) moje serce podbiły przyczepy kempingowe.
Co tam dziewicza plaża, co tam wydmy, co tam bezchmurne niebo i muszelki nad brzegiem morza, dla mnie hitem pleneru były wszelkiego rodzaju przyczepy. A było z czego wybierac...
Zauroczona przyczepami stworzyłam cykl prac w formacie A4 używając długopisów, pisaków, markerów i akwareli.
Oto kilka mioch ulubionych :


Fot. Anna Gnieciecka