Miałam nadzieję w tym czasie pokazać kilka szkiców z Bieszczad, bądź jakąś biżuterię zainspirowaną moimi wakacjami w tej przepięknej krainie. Jednak wakacje to wakacje i czas okazał się niezbyt łaskawy, a to na co znalazłam czas jeszcze wymaga dopracowania, by opowieść była rzetelna. Dlatego wracam do moich starszych działań.
Jak wiedzą zapewne osoby odwiedzające regularnie naszego bloga miewam fazy na owady, jednym z jego przejawów było malowanie ważek, much, pająków, ale też zdarzało mi się je rysować. A że wczoraj miałam przygodę z dużą zieloną ważką, która zagubiła się w domu nie potrafiąc z niego wylecieć to dobra okazja by odświeżyć moją fascynację, której przykład poniżej - tym razem w ołówku (format 15x15 cm).
Mam także pomysły na biżuterię związaną z tymi małymi żyjątkami, jednak póki co ich nie zrealizowałam. Cierpliwi odwiedzający naszego bloga niewątpliwie jako pierwsi dowiedzą się, jeśli to w końcu nastąpi.
Wszystkie ilustracje i zdjęcia zamieszczone w blogu są naszą własnością artystyczną i intelektualną. Kopiowanie i publikowanie ich bez uzyskania naszej zgody jest zabronione!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 sierpnia 2012
wtorek, 14 sierpnia 2012
Zwierzęta 2
sobota, 19 listopada 2011
Człowiek i natura I
Rozpoczęłam w tym roku cykl rysunków o tytule "Człowiek i natura". Prezentuję pierwszą pracę. Pozy w tych rysunkach zainspirowane zostały zdjęciami Edyty, które polecam do obejrzenia. Są tego warte, pokazują piękno, jest w nich wiele klasyki, ale także mają indywidualny charakter. Operuje w niesamowity sposób światłem, tworząc niepowtarzalny klimat.
![]() |
| Ewa Suchy, Człowiek i natura I, technika mieszana, 100x70 cm, inspiracja. |
poniedziałek, 7 listopada 2011
Przyczepki
Podczas pleneru rysunkowego, który miał miejsce w malowniczych Karwieńskich Błotach (k. Dębek, maj 2010 r.) moje serce podbiły przyczepy kempingowe.
Co tam dziewicza plaża, co tam wydmy, co tam bezchmurne niebo i muszelki nad brzegiem morza, dla mnie hitem pleneru były wszelkiego rodzaju przyczepy. A było z czego wybierac...
Zauroczona przyczepami stworzyłam cykl prac w formacie A4 używając długopisów, pisaków, markerów i akwareli.
Oto kilka mioch ulubionych :
Fot. Anna Gnieciecka
Co tam dziewicza plaża, co tam wydmy, co tam bezchmurne niebo i muszelki nad brzegiem morza, dla mnie hitem pleneru były wszelkiego rodzaju przyczepy. A było z czego wybierac...
Zauroczona przyczepami stworzyłam cykl prac w formacie A4 używając długopisów, pisaków, markerów i akwareli.
Oto kilka mioch ulubionych :
Fot. Anna Gnieciecka
Subskrybuj:
Posty (Atom)







